dwa stuki podczas odpalania

jednym stuka innym puka :)
Awatar użytkownika
zloek
Posty: 5
Rejestracja: 12 sty 2020 02:46 pm
Lokalizacja: Warszawa, pow. Warszawa
Samochód: Chrysler Voyager 3.3 V6
Postawił flaszek: 1

dwa stuki podczas odpalania

Post autor: zloek » 12 sty 2020 03:45 pm

Witam,

Posiadam Chryslera Voyagera 3.3L V6 z 1999 roku.
Podczas odpalania słyszę 1 lub 2 stuki i potem silnik odpala i cisza, chodzi normalnie.
Sprawdziłem rozrusznik, jest dobrze dokręcony.
Czy ktoś z was miał taki przypadek bo nikt nie potrafi znaleźć co to jest.

Z góry dziękuję
Świata nie zmienisz ale olej mógłbyś

andrzej sdl
Posty: 201
Rejestracja: 29 mar 2018 05:49 pm
Lokalizacja: Siedlce
Samochód: Chrysler Pacifica
Postawił flaszek: 2
Dostał flaszek: 4

Re: dwa stuki podczas odpalania

Post autor: andrzej sdl » 12 sty 2020 06:55 pm

Może bendix stuka?
Najlepiej by to sprawdzić we dwóch w tym z jakiegoś kanału.
Chrysler Pacifica 4,0 AWD,2007 r
LPG Stag 300 ISA II

Awatar użytkownika
zloek
Posty: 5
Rejestracja: 12 sty 2020 02:46 pm
Lokalizacja: Warszawa, pow. Warszawa
Samochód: Chrysler Voyager 3.3 V6
Postawił flaszek: 1

Re: dwa stuki podczas odpalania

Post autor: zloek » 15 sty 2020 10:36 am

Dzięki Andrzej, lecz nigdy nie słyszałem żeby bendix stukał dwa razy przy odpalaniu. Stuki są naprawdę głośne i mocne, raczej bendix (żebatka) nachodząc na zębatki koła zamachowego nie wali w nie dwa razy.

Może coś ze skrzynią automatyczną mam coś nie tak? Może półosie?
Żaden z mechaników póki co nie był w stanie zlokalizować o co chodzi.

Może ktoś z was miał podobny problem i wie gdzie leży problem?
Świata nie zmienisz ale olej mógłbyś

Awatar użytkownika
M.
Posty: 4880
Rejestracja: 02 lut 2011 07:10 pm
Lokalizacja: Warszawa
Samochód: Chrysler Aspen 5,7 HEMI HEV Limited 2009 Pb/El/LPG
Postawił flaszek: 35
Dostał flaszek: 58

Re: dwa stuki podczas odpalania

Post autor: M. » 15 sty 2020 10:53 am

zloek pisze:
15 sty 2020 10:36 am
...Może coś ze skrzynią automatyczną mam coś nie tak? Może półosie?...
A co mają wspólnego ASB lub półosie z procesem odpalania. No ASB jeszcze jakoś mi się zamyka, ale półosie?
Wcześniej napisałeś:
zloek pisze:
12 sty 2020 03:45 pm
...Podczas odpalania słyszę 1 lub 2 stuki i potem silnik odpala i cisza, chodzi normalnie...
A zatem jak rozumiem stuki pojawiają się w określonym momencie - zanim włączysz DRIVE i zanim którekolwiek koło jezdne wykona jakąkolwiek część obrotu. Faktem jest, że obracający się wał korbowy przekazuje zawsze obroty do ASB i w zależności od położenia dźwigni wyboru biegu albo przekazuje napęd na koła do przodu lub tyłu, albo kręci sobie jałowo na P lub N. Zawsze jednak obracający się wał korbowy uruchamia pompowanie oleju w ASB, bez czego nie byłaby w stanie przekazać żadnego momentu na koła
Sorry za porównanie, ale rozważając półosie jako winowajcę, równie dobrze można by posądzać klocki hamulcowe, że stukają (wszak przy rozruchu pojawiają się jakieś drgania).

Nic podobnego nie miałem i nie spotkałem się z podobnym zjawiskiem. Ale jeśli dobrze je identyfikuję, skupiałbym się na jednym z dwóch zespołów:
- rozruszniku - bo on działa właśnie wtedy gdy pojawia się stuk.
- silniku (choć mniej prawdopodobne) - bo podczas rozruchu coś może nie być smarowane i może się coś ujawniać, a później jak olej dotrze gdzie trzeba już nic nie stuknie.

Trudno coś wyrokować przy niedostatecznej wiedzy o aucie i jego historii serwisowej oraz eksploatacyjnej. Uruchamiając moją szklaną kulę widzę co następuje.
Z foty będącej Twoim avatarem wnoszę, że auto ma już swoje lata. A zatem ma też trochę - a pewnie trochę więcej niż trochę przejechanych kilometrów/mil. Z całą pewnością w minionym czasie mechanicy mieli okazję wykazywać się swoimi umiejętnościami przy aucie. Może masz wiedzę na temat ich historycznej ingerencji w prawdopodobnych obszarach auta.
Jeśli jesteś długotrwałym użytkownikiem auta to pewnie jesteś w stanie odpowiedzieć na pytanie od jak dawna istnieje przedmiotowe stukanie oraz czy pojawiło się bez zauważalnej przyczyny czy też może po jakimś mniej lub więcej istotnym w żywocie auta wydarzeniu. A jeśli niedawno stałeś się jego właścicielem to czy brałeś auto już z taką wadą czy ujawniła się wkrótce po zakupie.
Im więcej szczegółów tym łatwiej wróżyć - cyganka potwierdzi Ci tę zasadę.
______
/l, [_____],
|---L- OIIIIIIIO
()_) ()_)-----)_)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Awatar użytkownika
zloek
Posty: 5
Rejestracja: 12 sty 2020 02:46 pm
Lokalizacja: Warszawa, pow. Warszawa
Samochód: Chrysler Voyager 3.3 V6
Postawił flaszek: 1

Re: dwa stuki podczas odpalania

Post autor: zloek » 15 sty 2020 11:51 am

Dziękuję M.

A więc auto niebawem kupiłem. Dostałem wraz z nim książkę serwisową gdzie wszystko jest wpisane co i kiedy było wymieniane od nowości.
Auto miało 2 właścicieli, ja jestem trzecim. Chrysler ma przejechane 225tys km.
Rozrusznik rzeczywiście nie był jeszcze wymieniany. Może dobry pomysł aby go jednak wymontować i sprawdzić co w trawie piszczy.
Jak będę go miał jeszcze kiedyś na podnośniku/kobyłkach to wejdę pod auto i (w rękawiczkach) dotknę rozrusznik przy odpalaniu, powinienem wyczuć po drganiach czy tam coś stuka.
O dziwo na ciepłym silniku nic nie stuka przy odpalaniu. Cuda na kiju :)

Odnośnie półosi przeczytałem coś na amerykańskim forum dlatego to porównanie.
Świata nie zmienisz ale olej mógłbyś

Awatar użytkownika
M.
Posty: 4880
Rejestracja: 02 lut 2011 07:10 pm
Lokalizacja: Warszawa
Samochód: Chrysler Aspen 5,7 HEMI HEV Limited 2009 Pb/El/LPG
Postawił flaszek: 35
Dostał flaszek: 58

Re: dwa stuki podczas odpalania

Post autor: M. » 15 sty 2020 01:11 pm

zloek pisze:
15 sty 2020 11:51 am
A więc auto niebawem kupiłem...
Chyba nie niebawem a niedawno. Czas przeszły a nie prawdopodobieństwo przyszłe.
zloek pisze:
15 sty 2020 11:51 am
...Dostałem wraz z nim książkę serwisową gdzie wszystko jest wpisane co i kiedy było wymieniane od nowości...
Napisane jest to co napisali.
zloek pisze:
15 sty 2020 11:51 am
Auto miało 2 właścicieli, ja jestem trzecim. Chrysler ma przejechane 225tys km.
Patrząc na wiek auta to przebieg niemal "kosmetyczny". W obecnym stanie prawnym przebiegi pojazdów przyrastać będą szybciej. Niewykluczone że trafiłeś rodzynka albo perełkę (jak kto woli)
zloek pisze:
15 sty 2020 11:51 am
Rozrusznik rzeczywiście nie był jeszcze wymieniany. Może dobry pomysł aby go jednak wymontować i sprawdzić co w trawie piszczy.
A po co miał być wymieniany skoro działał? Możliwe, że jakiś elektryk bawił się z automatem rozrusznika lub ze szczotkami, co niekoniecznie znalazło się w książce serwisowej.
A co do jakości pomysłu to przypuszczam, że od tego właśnie należałoby zacząć. Nie od macania w rękawiczkach lub bez nich, nie od lizania itp. a od wymontowania, rozłożenia na części, weryfikacji komutatora, szczotek oraz BEZWZGLĘDNIE tulejek ślizgowych (łożysk wirnika), bendix rzecz jasna też, a co do automatu, to niezależnie od stanu wymieniłbym na nowy. Jeśli stary w jakimś momencie padnie (prawdopodobieństwo dla starego jest większe) to auta nie odpalisz, na pych nie pójdzie, holowanie na szelkach niewskazane (ryzyko dla ASB bo automat), zostanie laweta - czas i kasa w zależności od miejsca i dystansu. Co do szczotek to w zależności od stanu rozważałbym wymianę, a tulejki bankowo wymiany wymagają (niech Ci ich tylko nie "spęczą" poprzez działaniem młotem na stare - skutkiem czego zmienią się wymiary i tym samym zmniejszy się luz promieniowy a zwiększy osiowy).
zloek pisze:
15 sty 2020 11:51 am
Jak będę go miał jeszcze kiedyś na podnośniku/kobyłkach to wejdę pod auto i (w rękawiczkach) dotknę rozrusznik przy odpalaniu, powinienem wyczuć po drganiach czy tam coś stuka.
Ty nie bądź taki pomysłowy Dobromir. Nie lepiej zdać się na fachowca co i sprawdzi i wyjmie i rozmontuje i zweryfikuje i złoży do kupy i stestuje na stanowisku i zamontuje i da gwarancję? Co z tego że dotkniesz? Satysfakcja jedynie bo czarną robotę i tak przy kolejnym podejściu wykona fachowiec.
zloek pisze:
15 sty 2020 11:51 am
Odnośnie półosi przeczytałem coś na amerykańskim forum dlatego to porównanie.
W internecie piszą, że Ziemia jest płaska.
A każdy ma swój rozum i albo sobie poukłada w głowie i stwierdzi że łyka tę tezę albo stwierdza jej absurdalność.
Napisać można wszystko (nieomal). Ale trzeba być naprawdę nieograniczonej wiary by we wszystko wierzyć. Nawet w dwie rzeczy jednocześnie, które się wzajemnie wykluczają.

A wracając do mojego poprzedniego wpisu w zderzeniu z ostatnim Twoim pozwolę sobie zrekapitulować wnioski:
- od niedawna (lub bardzo niedawna) jesteś właścicielem tego auta,
- pomiędzy datą zakupu a dniem dzisiejszym w aucie nic się nie zmieniło a Ty nie robiłeś nic istotnego w obszarze naszego zainteresowania. Oznacza to, że w momencie zakupu to "coś" stukało analogicznie jak obecnie.
- poprzedni właściciel nie przekazał Ci żadnej wiedzy od jak dawna stuka i czy stukanie może z czegoś wynikać.
- blok silnika i ASB są czyste i suche - nie ma śladów zapocenia lub wycieków płynów eksploatacyjnych.
- auto przechodziło przeglądy okresowe połączone z wymianami oleju regularnie, a stosowane oleje były analogiczne lub zbliżone do zalecanych (silnik i ASB).
- z historii auta oraz oględzin/pomiarów nie wynika iż było ono ofiarą kierowcy wariata lub nierozważnego innego użytkownika drogi, czego skutkiem byłaby potrzeba hospitalizacji blacharskiej w rozmiarach znacznych i szczególnie w obszarze twarzoczaszki.
______
/l, [_____],
|---L- OIIIIIIIO
()_) ()_)-----)_)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Awatar użytkownika
zloek
Posty: 5
Rejestracja: 12 sty 2020 02:46 pm
Lokalizacja: Warszawa, pow. Warszawa
Samochód: Chrysler Voyager 3.3 V6
Postawił flaszek: 1

Re: dwa stuki podczas odpalania

Post autor: zloek » 15 sty 2020 01:45 pm

Racja, Niedawno kupiłem.
Przyznam, że auto kupione w Hiszpanii i bardzo zadbane.

Ok, przy następnej okazji zlecę wymontowanie rozrusznika i dokładne sprawdzenie go.
Prawda jest niestety taka, że silnik był zachlapany olejem, miska olejowa była niedokręcona. Ale już jest czysto i nic nie kapie i nie chlapie.

Poprzedni właściciel przy kupnie nie przekazał mi informacji o stukaniu ale potem kiedy o to spytałem, przyznał, że wie o stukach ale nikt też nie był stanie stwierdzić co to jest.

Raport auta wykazuje, że dane zgadzają się co opisałem, ilość właścicieli, przebieg, przeszedł wszystkie przeglądy techniczne od nowości.
W książce serwisowej mam opisane kiedy co było wymieniane wraz z wyciętymi numerami seryjnymi z pudełek i wklejonymi do książeczki.
Oleje wymieniane zgodnie z zaleceniami producenta.
Niektórzy Hiszpanie naprawdę dbają o swoje auta, jest tam wiele rodzynków. Wiem bo pomieszkuje tam i wyszukiwanie rodzynków to moje hobby a może w niedalekiej przyszłości nowy zawód.

Laikiem kompletnym nie jestem. Zajmuję się remontami blacharskimi samochodów zabytkowych, lecz ten nabytek jest dla mnie nowy i muszę się o nim jeszcze to i owo nauczyć, elektryka i silniki nie są moją mocną stroną :)

Napiszę jak się dowiem co to jest aby info przydało się innym.

Dzięki i Pozdrawiam :)
Świata nie zmienisz ale olej mógłbyś

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dźwięki, wibracje, stuki spod maski”